Etykiety

niedziela, 24 lipca 2016

Białe. Jabłeczna. Kodeń.


Weekend jak każdy inny... Z tym że korzystając ze znajomości w szkółce windsufingu "Białe-Surf", wybraliśmy się na wyprawę rowerowo-wodną.






Spory objazd przez Włodawę, Orchówek, Jabłeczną i Kodeń 
















W Kodniu trafiliśmy na Światowe Dni Młodzieży.


 I to co nigdy od nas nie odchodzi: plany, plany, plany...




Dzień zakończyliśmy nocnym rozbijaniem namiotów i pyszną kolacją z tego co nam zostało z poprzedniego dnia ...

Dopiero rano dowiedzieliśmy się że na terenie ośrodka jest restauracja która była czynna wtedy kiedy kombinowaliśmy kolacje... Za to odbiliśmy sobie na śniadaniu... Ful wypas...






 Niedzielę spędziliśmy na relaksie... Wystarczyła sam deska aby była świetna zabawa... A mieliśmy jeszcze do dyspozycji żagle i holowanie za motorówką...



 Jakby nie patrzeć to wyglądamy super profesjonalnie... Widocznie jak umiesz pojechać na rowerze to pojedziesz ( i popłyniesz) na wszystkim... :-)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz