Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pieszo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pieszo. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 listopada 2021

Świętokrzyskie.

Przedreptawszy kilka maratonów w województwie świętokrzyskim, czułem nieodpartą potrzebę zorganizowania czegoś w okolicach. Plan dojrzewał, dojrzewał, aż w końcu dojrzał.  


Jadąc w Góry Świętokrzyskie trasa wiedzie przez Opatów. Jak tylko jest możliwość się zatrzymać to robimy mały postój.


Kolegiata św. Marcina i Brama Warszawska zawsze robią ogromne wrażenie.


Jadąc nieśpiesznie, zatrzymując się po drodze na oglądanie widoków docieramy do Ciekot. 
Bazę wypadową mamy w niesamowitym miejscu. "Agroturystyka Łysogóry" to idealne miejsce dla nas. Koniec drogi, cisza, zwierzęta w obejściu, wielka zabudowana altana i przesympatyczni gospodarze. 



W drodze na śniadanie witają nas tacy przystojniacy:

niedziela, 22 sierpnia 2021

Malowane domy w Zalipiu i inne atrakcje.

 

Pomysł na Zalipie pojawił się i umarł. Niespodziewanie odżył przed tygodniem.

Na wariata, prawie bez planu pojechaliśmy.






Wyjechaliśmy nieśpiesznie zaraz po ósmej. Po trzech godzinach byliśmy przy malowanych domach. 



Mapa sytuacyjna z zaznaczonymi malowanymi obejściami.


Większość domów jest udostępniona do zwiedzania. Na zewnątrz a bardzo często i wewnątrz. 
Najczęściej gdzieś znajdziemy skarbonkę na drobne opłaty.





niedziela, 30 maja 2021

Jędrusiowe ognisko w Jaworcu

 

Dorota (główny dyrektor techniczno-artystyczny wycieczki) załatwiła nam zaproszenie na Pierwsze Ognisko Jędrusia w Jaworcu. A że takich zaproszeń nie odpuszczamy, pojechaliśmy.


Wyjechaliśmy wcześnie, więc na spokojnie mamy czas na przystanko-odpoczynki.
Mamy szczęście!! Trafiamy na wypał węgla drzewnego. 


Patrzymy sobie co nam Bieszczady mogą zaoferować...

 

poniedziałek, 17 maja 2021

Poleski Park Narodowy



Jak tylko można było wynająć nocleg, bez chwili zastanowienia ruszyliśmy do

 Poleskiego Parku Narodowego.


Buty na nogi i ruszamy.



Pierwszego dnia przespacerowaliśmy ścieżkę "Perehod" 


Z pogodą utrafiliśmy idealnie. Ciepło, nie za gorąco. Piękne chmurki i donośny rechot żab.


Zaraz na początku ścieżki, trafiamy na wieżę widokowa i czatownię do obserwacji ptaków.


Troszkę zaś dalej taki oto okaz. Troszkę słabe zdjęcie, ale wąż był u siebie i nie za bardzo chcieliśmy go straszyć zbyt bliskim podchodzeniem. 


Widoki na całej ścieżce - niesamowite!!

poniedziałek, 3 maja 2021

Deszczowa majówka.

 

Majówka nikogo nie rozpieszczała w tym roku.

My mieliśmy duużżoo szczęścia, ale o tym to na końcu.

Na początek zdjęcie ewidencyjne, Aby było wiadomo czy wszyscy dotarli na metę... 😄😄😄




Wystartowaliśmy z Turzyńca. To południowy kraniec Szczebrzeszyńskiego parku Krajobrazowego. 
Dlatego deber i wąwozów nie zabrakło.


Drogami, polami i przez las. W słońcu deszczu, w gradzie, przez błota w stronę Lipowca.

niedziela, 18 kwietnia 2021

Latyczyn i Chłopków wiosną.

 

Ruszyła wiosna, ruszyliśmy i my na nieco dłuższe wycieczki.


Padło na Latyczyn i Chłopków. Ciekawe trasy i malownicze widoki.



Odradzające się życie skłaniało do rozglądania się. Czeremcha i czarny bez.

sobota, 26 grudnia 2020

Grudniowe Wojsławice i Stary Majdan.

Było mokro i padało. Ale poczułem że jeśli się nie ruszę, to oszaleję.

Troszkę wcześniej, przeglądając mapy, rzuciło mi się w oczy zamczysko pod Wojsławicami.

Plecak, herbata w termosie, buty na nogach i w drogę. W Wojsławicach przywitali mnie Mikołaje.



Mimo że Wojsławice to malutka, niespełna 1300 osobowa miejscowość, znajduje się tu kościół, cerkiew i synagoga. ( Synagoga nieładna - nie fotografowałem).





wtorek, 21 lipca 2020

Skarżyski Maraton Pieszy ''Nad Kamienną''


Pierwsza masowa impreza po okresie zamknięcia. 
Nie było dokładnie wiadomo co i jak, ale wyszło ekstra. 
Wielkie, bardzo wielkie dzięki dla organizatorów, dzięki którym mimo trudności 
wszystko super zagrało.


Logo maratonu ze strony organizatora.


Prawie już tradycja. Ciasteczko po drodze w Iłży. 
Bo co się dobrze zaczyna musi się dobrze skończyć !!



I ładny zamek mają!



Wracając do maratonu, nocowaliśmy w Rejowie. Towarzystwa nam dotrzymywali Czołgi. 



Mimo komarów, podeszliśmy na chwilę nad wodę. Tam powitał nas niesamowicie piękny widok...



sobota, 27 czerwca 2020

Lasy biłgorajskie. Trening przed maratonem.


Aktywność aktywnością, ale przed maratonem trzeba było wybrać się na coś dłuższego.
Magda zaproponowała okolice Biłgoraja i był to bardzo dobry pomysł. 


Osa. Dopływ Białej Łady. Nie widać, ale kolor wody prawie dorównywał makom. :-)




 Tempo mieliśmy zacne. Sporą zasługę miały w tym goniące nas owady.

Ale troszkę przyrody udało mi się uchwycić. 



niedziela, 12 kwietnia 2020

Olszanka -Baraniec.



Rzutem na taśmę udało nam się zdążyć przed zakazem wstępu do lasu.
Wybrałem Olszankę. Dawniej prężnie działające sady z przetwórnią i blokami mieszkalnymi. Obecnie opustoszałe miejsce, gdzie diabeł mówi dobranoc i wiatr hula...








Takie domki budzą u mnie niezwykle głęboki sentyment.